Za co uwielbiam Instagram?

Cześć kochani!

Dzisiejszy wpis będzie w 100% poświęcony tematyce instagrama, który od dłuższego czasu jest zdecydowanie moim ulubionym medium społecznościowym. Za co go uwielbiam i jakie daje możliwości? Jeśli chcecie się dowiedzieć, sięgnijcie po swoją ulubioną kawę i czytajcie dalej!

Instagram – dla jednych narzędzie pracy, miejsce do tworzenia treści i komunikowania się ze swoją społecznością, dla innych źródło mnóstwa inspiracji, a dla jeszcze innych może okazać się zupełną stratą czasu… Jak to tak właściwie jest z tym instagramem i jak go traktować? W dzisiejszych czasach, gdzie większość czasu spędzamy przed ekranami swoich smartfonów lub komputerów, nie ulega wątpliwości, że sposób, w jaki się komunikujemy ze światem, jak pozyskujemy informację lub dostarczamy sobie codziennej dawki rozrywki i wiedzy, uległ znaczącej przemianie i ewolucji. Temat instagrama jest w dużym stopniu związany z budowaniem marki osobistej. I uprzedzę tutaj Wasze wątpliwości – tak, obecnie markę osobistą w sieci powinien budować każdy, przynajmniej w jakimś stopniu, a to pojęcie nie jest zarezerwowane tylko i wyłącznie dla firm lub blogerów i twórców. Swoją markę osobistą budujecie po przez wszystko to, co udostępniacie u siebie na wszelkich profilach społecznościowych. O ile, na obecną chwilę może Wam to się wydawać zupełnie pozbawione sensu, tak w przyszłości, może okazać się, że przyniesie to Wam określone korzyści, np. jeśli zdecydujecie się założyć swój własny biznes… Ale to temat na oddzielny post, który pojawi się za jakiś czas i na pewno dam Wam o nim znać. 🙂

Przejdźmy do konkretów…

Za co uwielbiam instagram?

  • Możliwość komunikowania się z ludźmi!

Komunikacja to istotny element naszego życia i jest ściśle związany z naszymi podstawowymi potrzebami. Wyobraźcie sobie, że jesteście zamknięci w jakimś pomieszczeniu, nikogo z Wami nie ma, nie rozmawiacie z nikim, nie możecie do nikogo zadzwonić, nie piszecie smsów, a w dodatku nie macie dostępu do internetu – totalny brak łączności ze światem! Brzmi dość przerażająco, prawda? Oczywiście, są momenty w życiu, kiedy człowiek potrzebuje samotności i pewnego rodzaju chwilowej alienacji, a wręcz od czasu do czasu jest to jak najbardziej wskazane, by pozbierać myśli, poukładać sobie wszystko w głowie i skupić się na swoich potrzebach. Na dłuższą metę jednak mogą zrodzić się z tego poważne problemy, tak więc: komunikujmy się ze sobą i socjalizujmy!

  • Poznawanie wspaniałych ludzi z całego świata!

Ten punkt jest bardzo podobny do poprzedniego, bo ma ścisły związek z komunikowaniem się. Choć jestem zwolenniczką relacji w cztery oczy, instagram daje nam możliwość poznania ludzi z całego świata. Możecie tutaj odnaleźć osoby o podobnych zainteresowaniach i wymieniać się swoimi doświadczeniami, wiedzą i poradami. Często wystarczy wyszukać osoby, używając poszczególnych hasztagów lub miejsc, które Was interesują. Podam Wam przykład, jak ja to robię. Wpisuję sobie lokalizację Gdańsk lub #gdańsk i od razu wyświetlają mi się osoby, które najprawdopodobniej mieszkają w Gdańsku, albo były tu w ostatnim czasie.

Śmieję się, że przez kilka ostatnich miesięcy poznałam chyba więcej nowych osób, niż przez całe swoje życie. Przykład z życia… Byłam ok. tydzień temu na Malcie. Pierwsze, co sobie pomyślałam przed wyjazdem: „Byłoby super poznać kogoś, kto tu mieszka i umówić się na wspólną rozmowę i zdjęcia”. W ten sposób poznałam przesympatyczną dziewczynę z Ukrainy, która od paru miesięcy mieszka z mężem na Malcie. Nie dość, że miałam możliwość porozmawiania po angielsku – co w takich sytuacjach zawsze jest ogromnym plusem! Dzięki temu uczycie się, ćwiczycie swoje językowe umiejętności, a w dodatku przełamujecie pewne bariery i nieśmiałość. Zrobiłyśmy świetne zdjęcia, wymieniłyśmy się fotograficznymi doświadczeniami, porozmawiałyśmy i było to dla mnie naprawdę świetne przeżycie.

Kolejny przykład – byłam pare dni temu w Krakowie… Swoją drogą – przepiękne miasto, naprawdę mnie urzekło! Moja pierwsza myśl była dokładnie taka sama, jak przed wyjazdem na Maltę. „Odpalam instagrama i przypominam sobie, kto mieszka w Krakowie, bądź wyszukuję po oznaczeniach”. Oczywiście, nie zawsze jest tak, że druga osoba, do której się odezwiecie będzie miała chęć lub czas się spotkać. Każdy z nas żyje w ciągłym biegu, ma swoje obowiązki, pracę, zajęcia i należy szanować swój czas, bo to on jest najcenniejszy. Najczęściej chodzi tutaj jednak o tzw. sytuację win-win. Jeśli dwie strony korzystają z takiego spotkania – nie ma nic lepszego! W moim przypadku najczęściej chodzi o spotkania związane z fotografią i instagramem, ale to może dotyczyć wielu innych płaszczyzn. Jeżeli macie coś do zaoferowania drugiej osobie – nie krępujcie się, piszcie śmiało i działajcie wspólnie! Może pomyślicie sobie teraz, że to dziwne podejście, ale nie oszukujmy się, żyjemy w takich czasach i naprawdę trzeba zrozumieć, że każdy z nas żyje dla siebie. Wbrew pozorom, ludzie na co dzień skupiają się przede wszystkim na swoich problemach i zmartwieniach, bo mają ich wystarczająco dużo na głowie, i naprawdę nie warto się przejmować tym, co ktoś sobie o nas pomyśli lub czy się nie skompromitujemy, pytając o coś. Pamiętajcie przy tym jednak o wzajemnej pomocy i rozwiązywaniu problemów. Jestem zdania, że instagram to miejsce, w którym ludzie powinni sobie wzajemnie pomagać, wspierać się i dopingować, a nie rywalizować i krytykować.

  • Miejsce niezliczonych inspiracji!

Zdjęcia, które pojawiają się każdego dnia na instagramie można liczyć w milionach, miliardach, tryliardach, a z każdym dniem jest tego więcej i więcej… Można tu znaleźć dosłownie wszystko – inspiracje modowe i pomysły na stylizacje, mnóstwo świetnych przepisów kulinarnych, podróżnicze inspiracje i przepiękne miejsca na całym świecie, pomysły na zaaranżowanie wnętrza, wspaniałe fotografie, filmy… Dosłownie wszystko, czego tylko dusza zapragnie.

Krótka lista profili, które uwielbiam i chętnie na nie zaglądam:

@baluevama, @poems.wonderland, @socality, @guess_what.pl, @lauracocoreiss, @olivka_blog, @rmkhnert_, @brandonwoelfel, @pilotmadeleine, @lelciaa, @samkolder, @whatannawears, @ratundalova i wiele, wiele więcej.

  • Źródło codziennej motywacji!

Mam kilka ulubionych profili, na które zaglądam regularnie i z wielką chęcią, by zaczerpnąć motywacji. Najczęściej są to osoby, które sukcesywnie przekazują sprawdzone życiowe rady, motywują innych i sprawiają, że każdego dnia po prostu chce się działać! Lista tych osób jest długa, ale uwielbiam zaglądać do Garego Vaynerchuka, Toma Bileyu, Lewisa Howesa, Jaya Shettego, Marcina Osmana, Roberta Gryna, Ani Ulanickiej… Tu również lista jest długa, ale myślę, że poświęcę na to oddzielny post (stay tuned).

Photographer: Aneta Arentowicz

Photo editor: me @natitoworld

A czym dla Was jest instagram? Polubiliście się z nim, czy wolicie korzystać z innych platform? Dajcie znać 🙂

2 Replies to “Za co uwielbiam Instagram?”

  1. Świetny wpis i super zdjęcia!!

    1. dziękuję! 🙂

Dodaj komentarz