Work life balance – czy w ogóle istnieje?

Czy istnieje w ogóle coś takiego jak work life balance i czy da się pogodzić pracę, studia z życiem prywatnym?

W dzisiejszych czasach wszyscy dążymy do tego, by za wszelką cenę osiągnąć sukces i najczęściej kojarzymy owy „spektakularny” życiowy sukces tylko i wyłącznie z osiągnięciami zawodowymi. Niestety, często w tej gonitwie za dobrami materialnymi i pieniędzmi zapominamy o istotnych dla nas sprawach, takich jak zdrowie, rodzina czy odpoczynek. Na początek, najważniejsza sprawa, z której należałoby zdać sobie sprawę – 1/3 naszego życia spędzamy pracując, więc może warto byłoby zastanowić się nad tym, co tak naprawdę chcielibyśmy robić w życiu zawodowo. Dobrze byłoby, chociaż na jakimś minimalnym poziomie czerpać z tego satysfakcję i radość. Nie żyć w tzw. trybie nieustannego oczekiwania na upragniony piątek tylko po to, by móc na chwilę oderwać się od wiru pracy i „zresetować mózg”, najlepiej wypijając przy tym hektolitry alkoholu.

Osobiście jestem zdecydowaną zwolenniczką ciężkiej pracy i uważam, że życie to nieustanna praca, praca nad sobą, nad swoim życiem i przy tym również mnóstwo wyrzeczeń. Tak naprawdę bez działania i wysiłku, który w coś wkładamy, niewiele jesteśmy w stanie osiągnąć, bo przede wszystkim, uwaga… Zapamiętaj dwie ważne rzeczy… 1. NIC CI SIĘ W ŻYCIU NIE NALEŻY i 2. ŻYCIE NIE JEST SPRAWIEDLIWE. Choć pewnie teraz się oburzasz, bo brzmi to dość brutalnie, to cóż mogę Ci powiedzieć, niestety tak jest. Nauczyłam się tego, że jeśli bardzo czegoś chcę to muszę sobie zapracować na to sama, nie obwiniać całego świata, nie szukać wymówek i nie oglądać się na innych…

O work life balance czytałam sporo, ostatnio nawet u mnie na uczelni był poruszony ten temat. Przede wszystkim należy zdać sobie sprawę, że to jaki prowadzimy styl życia, jak się odżywiamy, jak spędzamy swój wolny czas, jakie mamy relacje z innymi (a zwłaszcza z samym sobą) jest ściśle związane z naszą efektywnością w pracy i stosunkiem do niej. Wszystko się uzupełnia wzajemnie i powinien być zachowany określony poziom równowagi (jak we wszystkim zresztą). Wyobraź sobie sytuacje, w której skupiasz się tylko na pracy, nie masz czasu żeby zjeść, albo jesz, ale totalnie bezwartościowe produkty, które powodują więcej szkody, niż pożytku w Twoim organizmie. Przez ciągłe obowiązki związane z pracą, tracisz kontakt z bliskimi, nie masz czasu na rozmowę, na wspólne spędzenie czasu, wyjście na kawę, czy do kina, powstają konflikty i zostajesz obsypywany niepotrzebnymi zarzutami kierowanymi w Twoją stronę, bo druga osoba domaga się uwagi od Ciebie. W konsekwencji czujesz się winny, źle Ci ze sobą i stajesz się ofiarą, bo doskonale zdajesz sobie sprawę, że zawiniłeś, nie dbasz o siebie, wyglądasz gorzej, nie wychodzi Ci w relacjach z innymi, nie masz czasu dla siebie, nie czujesz za wiele radości w życiu, ani żadnej satysfakcji i zadowolenia z samego siebie. I tak samo dzieje się, gdy poświęcasz uwagę tylko przyjemnościom. Imprezujesz, chodzisz do kina, bawisz się i korzystasz z życia na całego, hulaj dusza. Świetnie, ale do czasu… Bo w końcu zaobserwujesz, że czegoś Ci brakuje i że tak naprawdę to chciałbyś czegoś więcej od życia i może fajnie byłoby się w końcu ustabilizować, trochę więcej popracować, dostać premię i spotkać wartościową osobę, z którą mógłbyś zbudować rodzinę… I tak jest ze wszystkim. Zawsze nam czegoś brakuję, co najgorsze – najczęściej dokładnie tego, co akurat nie jest w zasięgu naszych rąk, a osiągnięcie równowagi w życiu często graniczy z cudem.

Czy da się więc zachować równowagę pomiędzy życiem prywatnym i zawodowym?

Z pewnością się da, ale nie jest to proste, zwłaszcza jeśli jesteś perfekcjonistą lub osobą stawiającą sobie wysokie wymagania.

Wielokrotnie udawało mi się łączyć kilka rzeczy naraz. Pracowałam, studiowałam, ćwiczyłam na siłowni, uczyłam się, przygotowywałam sobie codziennie jedzenia, a przy tym miałam czas na robienie zdjęć i poświęcanie się swoim zainteresowaniom i prowadzenie instagrama lub bloga. Przyznam szczerze, nie było i nie jest to proste, ale to z pewnością uczy organizacji i samodyscypliny. Wbrew pozorom, często im więcej spraw musisz ogarnąć tym jest łatwiej i jakoś tak wszystko lepiej Ci wychodzi, bo nie rozpraszasz się niepotrzebnymi rzeczami.
Grunt to nie dać się zwariować i żyć w zgodzie ze sobą i własnymi przekonaniami. Jeśli wiesz co chcesz osiągnąć, po co pracujesz i dobrze się z tym czujesz, pracuj i działaj jak najwięcej. Jeśli czujesz, że przesadzasz z pracą i cierpi na tym Twoje samopoczucie, zdrowie, rodzina, na chwilę wyluzuj, odetchnij, daj sobie czas, wyjedź a potem rób dalej swoje.

One Reply to “Work life balance – czy w ogóle istnieje?”

  1. świetnie się to czyta! 🙂
    pozdrawiam

Dodaj komentarz