Dlaczego warto przestać przejmować się opinią innych?

Dziś chciałabym podzielić się z Wami nie tylko tymi pięknymi zdjęciami z Krakowa, które wyglądają niczym zrobione w paryskiej kawiarni, ale przede wszystkim moimi rozważaniami na temat tego, dlaczego warto i jak przestać zwracać uwagę na opinię innych.

Choć nie jest to proste, w sumie to naprawdę nie lada wyzwanie, warto spróbować i zastanowić się, czy naprawdę warto przejmować się tym co inni o nas pomyślą?

Od razu powiem, że jeśli o mnie chodzi – przejmowałam się całe życie tym co pomyślą inni, wstydziłam się wszystkiego, bałam się odezwać, nawiązać kontakt, krępowałam się tego, jak wyglądam, no bo przecież mam trądzik, masę kompleksów i w ogóle nie jestem idealna, a wszyscy inni wkoło są! (WHY?!) Przejmowałam się tym, jak się zachowuję, co i w jaki sposób robię, mówię i w sumie mogłabym pewnie tak wymieniać tutaj w nieskończoność, ale nie chodzi tu o roztrząsanie przeszłości i użalanie się nad sobą.

Na tą chwilę, choć nie jest idealnie, jest zdecydowanie lepiej i z każdym dniem widzę poprawę. Co na to wpływa? Przede wszystkim to, że zrozumiałam jedną niesamowicie banalną rzecz… Mianowicie – nikt nie przeżyje za mnie mojego życia, nikt nie jest mną i naprawdę szkoda mi czasu na nieustanne rozważanie tego, czy się komuś podoba to co robię, czy nie, czy dobrze wypadnę i czy nie daj boże się nie skompromituję albo nie będę obiektem wszechobecnego hejtu, dyskusji i innych mało istotnych plotek i słów skierowanych w moją stronę.

Należałoby zadać sobie pytanie, co zmienia opinia innych w naszym życiu i co do niego wnosi?

Oczywiście to zależy, bo czasem rzeczywiście warto słuchać opinii innych, ich feedbacku i wcielić w życie jakieś rady, wskazówki lub wyciągnąć odpowiednie wnioski ze swoich poczynań. Zawsze jednak warto na to wszystko nakładać pewnego rodzaju filtr. Ostateczna decyzja i ostatnie słowo zawsze należy do nas i to my jesteśmy odpowiedzialni za nasze życie, za jego bieg i kierunek.

Aha, i najważniejsze, pamiętaj, że ludzie naprawdę mają wystarczająco dużo swoich problemów i zmartwień i naprawdę mało kto zwraca uwagę na to, co dzieje się akurat teraz w Twoim życiu, nie śledzą i nie analizują każdej minuty Twojego życia i każdego kroku, serio!

Przykłady z życia wzięte:

  1. Robię zdjęcia tam gdzie chcę i się tego nie wstydzę, nawet jak przechodzi tłum ludzi, którzy obserwują moje poczynania i zastanawiają się, co ja tak właściwie robię i co tu niby jest fajnego do sfotografowania.
  2. Zaczęłam nagrywać instastories! Choć dopiero zaczynam i czasem chcę mi się śmiać, albo zastanawiam się, co sobie inni pomyślą, jak zobaczą mnie mówiącą do telefonu, ale to naprawdę staje się coraz bardziej popularne i zobaczycie, że za pare lub parenaście lat każdy będzie tak robił i nie będzie to nic dziwnego! To chyba wymaga najwięcej odwagi, bo wbrew pozorom – wierzcie lub nie, ale takie mówienie do kamery nie jest proste, a przynajmniej nie na początku. Później dostrzegacie same plusy – widzicie jak tak naprawdę wyglądacie, gdy mówicie, jaką macie mimikę, gesty, jak brzmi Was głos, zauważacie swoje błędy i potem macie możliwość ich poprawiania. Trening czyni mistrza!
  3. Nawiązuję więcej relacji z ludźmi i nie mam oporów przed tym, żeby poznawać nowe osoby, rozmawiać z nimi, wymieniać się swoimi doświadczeniami, zdaniami itd. To jest naprawdę coś wspaniałego! Jakoś tak zawsze odczuwałam przed tym pewnego rodzaju lęk – teraz jestem wdzięczna za możliwość poznania takich wspaniałych osób na mojej drodze.
  4. Realizuję swoje pomysły i działam z tym co mam, bo wiem, że samo nic do mnie nie przyjdzie.
  5. Zaczęłam publikować swoje filmy na youtube! I co z tego, że nie mam odpowiedniej wiedzy, sprzętu za 30 tysięcy, oświetlenia, gimbala, dobrego programu do montażu itd. Przewińcie sobie czasem w dół i zobaczcie filmiki tych wszystkich wielkich twórców, zobaczcie jak zaczynali, zobaczcie jakie są początki. Każdy od czegoś zaczyna i jeśli nie włożysz w to ciężkiej pracy, niestety, ale nic się samo nie zadzieje. Nie mam pewności, co będzie za 5-10 lat, nie wiem czy mi się „to opłaci” czy nie. Nie wiem tego i Ty też nie wiesz, ale wolę spróbować i ciężko pracować, niż żałować, że czegoś nie zrobiłam i pluć sobie w brodę.
  6. Mam trądzik i inne niedoskonałości, ale zdałam sobie sprawę, że po 1. nie ma to kompletnie wpływu na to jakim jestem człowiekiem. Po 2. nikt nie jest idealny, a ja staram się z tym walczyć jak mogę. Oczywiście, nie na wszystko mamy wpływ, ale na to co mamy – próbujmy zmieniać i pracować nad tym, by czuć się dobrze z samym sobą.

Mogłabym rozpisywać się w tym temacie w nieskończoność, ale myślę, że najważniejsze kwestie poruszyłam i mam nadzieję, że ktoś z Was, kto to przeczyta, uświadomi sobie, że żyjemy dla siebie i tylko dla siebie.

Tymczasem zostawiam Was z pięknymi zdjęciami w nieco paryskim stylu. Wbrew pozorom to nie Paryż, a piękny Kraków, w którym się zakochałam!

Żakiet/marynarka NA-KD

Spódniczka Stradivarius

Torebka Michael Kors

Okulary H&M

2 Replies to “Dlaczego warto przestać przejmować się opinią innych?”

  1. Podobają mi się wyżej wymienione argumenty, Robić Swoje!!

    1. A jak! 🙂

Dodaj komentarz