Instagram – jak to się wszystko zaczęło…

Dziś chciałabym poruszyć temat instagrama, blogowania i wyjaśnić Wam, jak to się wszystko u mnie zaczęło. Może dzięki temu i Wy zdecydujecie się na rozpoczęcie swojej przygody z tworzeniem treści do internetu.

Poruszałam ten temat kilka razy u siebie na instagramie, bo to instagram jest chyba najbardziej lubianą przeze mnie platformą do tworzenia treści. Przede wszystkim ze względu na to, że służy głównie do publikowania zdjęć, a to właśnie od zdjęć i fotografii wszystko się u mnie zaczęło…

Fotografia odgrywa istotną rolę w moim życiu nie od dziś. Swoją pierwszą lustrzankę dostałam w gimnazjum i to wtedy zaczęłam swoją przygodę z robieniem zdjęć. Było to jakieś 8-9 lat temu, więc dość dawno. Oczywiście na początku robiłam zdjęcia moim koleżankom, testowałam, uczyłam się, rozwijałam swoje umiejętności i poszerzałam wiedzę.

Pierwsza dorywcza praca związana z fotografią – to było coś, a przynajmniej tak mi się wtedy wydawało. Byłam szczęśliwa, że będąc tak młodą osobą mogę zacząć zarabiać, w dodatku robiąc to, co lubię i spędzając przy tym fajnie czas. Zaczęłam robić zdjęcia na koncertach, meczach i różnych eventach w mojej rodzinnej miejscowości. Świetna sprawa, poznałam dzięki temu mnóstwo wspaniałych ludzi i mogłam sobie odkładać jakieś grosze na bieżące wydatki. Jako młoda, trochę zagubiona i jeszcze nie do końca świadoma pewnych rzeczy osoba, większość z zarobionych pieniędzy wydawałam na przyjemności, ubrania, imprezy, czyli tak naprawdę na nic wartościowego, ale na tamtą chwilę brakowało mi po prostu wiedzy i życiowego doświadczenia. Myślę, że doskonale rozumiecie, co mam na myśli. W szczególności, jeśli jesteście na etapie, że Wasze priorytety i wyznawane wartości przeżywają obecnie totalną rewolucję. U mnie od jakiegoś czasu tak jest.

Nadszedł czas wyboru studiów, przeprowadzki… Zmiana życia o 180 stopni. Po swojej osiemnastce zainwestowałam w nowy sprzęt fotograficzny, ale niestety wraz z przeprowadzką do dużego miasta, fotografia poszła w odstawkę. Odkąd poszłam na studia nie sięgałam po aparat praktycznie w ogóle. Byłam zniesmaczona, nie miałam ochoty robić zdjęć, nie przemawiało to do mnie kompletnie i na tamtą chwilę po prostu zrezygnowałam. Wszystko dlatego, że nie chciałam robić zdjęć tylko po to, żeby zarabiać pieniądze, uważałam, że moje zdjęcia są nudne, nic nie wyrażają, a już w szczególności zdjęcia z jakiś wydarzeń, no bo przecież mają odzwierciedlać rzeczywistość i relacjonować jakieś wydarzenie, nic więcej.

I wtedy zrodził się w mojej głowie pomysł publikowania na instagramie…

Stanęłam po drugiej stronie obiektywu i stwierdziłam, że na początku zacznę publikować posty bardziej związane z modą i kobiecą tematyką. Będę tworzyć stylizacje i tworzyć do tego wysokiej jakości, pasujące do siebie zdjęcia.

Na ten moment instagram to dla mnie przede wszystkim miejsce inspiracji. Czerpię z tego miejsca mnóstwo inspiracji od innych twórców, ale również sama chciałabym inspirować innych i dzielić się z innym tym co robię, kreować po swojemu, obrabiać zdjęcia według własnego uznania, tworzyć nie pod dyktando kogoś z góry, tylko według tego co czuję.

Choć mam wrażenie, że wiele ludzi ma dosyć tego, co widzą na instagramie, w kółko wszędzie to samo, idealne obrazki, wyidealizowane życie i „walka” o ilość polubień, komentarzy i ciągłe próby zwiększania zasięgów i zrzucanie winy na algorytmy. Trzeba mieć dystans i świadomość, że instagram to dla wielu platforma do tworzenia, do kreowania, pokazywania efektów swojej niejednokrotnie ciężkiej pracy, ale pamiętajmy przy tym, że za każdym zdjęciem, kryje się prawdziwy człowiek, który często doświadcza wielu wyrzeczeń i nie jest idealny, napotyka na swojej drodze mnóstwo przeszkód, problemów, trudności. Jak każdy z nas. Każdy ma dobre i złe momenty i każdego dnia toczy swoją walkę, każdy inną i niepowtarzalną.

Nie każdy musi się dzielić ze światem tym co tworzy, nie jesteśmy stworzeni do tego samego i przede wszystkim nie jesteśmy dla każdego. Wybieramy swoją drogę i nią podążamy, według swoich przekonań i zgodnie z własnymi priorytetami.

Jeśli ktoś używa instagrama tylko do dzielenia się ze znajomymi swoim życiem prywatnym, nic w tym złego. Jeśli ktoś traktuje instagram jako platformę do robienia interesów, do sprzedaży, również nic w tym złego. Jeśli ktoś pokazuje swoje hobby, dzieli się ze światem tym co robi na co dzień, pokazuje swoją pracę – to również jest w porządku. Nie ma sensu tworzyć ograniczeń i uprzedzeń. Każdy jest odpowiedzialny za swoje życie i decyduje o nim sam.

Dostaję wiele pytań, odnośnie tego, kto robi mi zdjęcia. Nie mam żadnego fotografa, raczej nie chodzę na profesjonalne sesje, a wszystko co tu powstaje to moja wizja i odrobina pracy włożona w obróbkę zdjęć. Uwielbiam efekt przed i po i uważam, że w dzisiejszych czasach, mając dostęp do tak wielu darmowych narzędzi i wiedzy, każdy może nauczyć się tworzyć piękne zdjęcia.

Zostawiam Was ze zdjęciami, które zrobiłyśmy kilka dni temu z Asią w bardzo przyjemnym miejscu w Sopocie, które zdecydowanie warto odwiedzić.

Sukienka NA-KD

(kod dla Was na 15% rabatu na nieprzecenione rzeczy: natitox15)

Kozaki born2be.pl

Restauracja – Cały Gaweł Sopot

Dodaj komentarz